Wszechświat podlega nieustannej zmianie.
Kierunek tej zmiany zależy od wielu czynników, które same także się zmieniają.

Jeśli chodzi o człowieka i ludzkie doświadczenie, zmiana również zachodzi nieustannie — nawet wtedy, gdy pozornie nic nie robimy.
Jeśli wydaje nam się, że nic nie robimy, nadal powtarzamy nawykowe wzorce: wzorce postrzegania, myślenia, reagowania i zachowania. Samo ich powtarzanie wywołuje zmianę. Każde powtórzenie utrwala wzorzec.
Nawyki same w sobie nie są ani dobre, ani złe. Są po prostu nawykami. Tak działa układ nerwowy: to, co powtarzamy, coraz mocniej utrwala się w naszych sieciach neuronalnych.
Nie chodzi więc o to, czy mamy nawyki, lecz o to, jakie one są. Kiedy powtarzamy dysfunkcyjne nawyki, które przynoszą ból i cierpienie nam samym lub innym, wzmacniamy je. Kiedy powtarzamy nawyki funkcjonalne, również je wzmacniamy.
Jeśli chcesz zmienić nawyk, musisz włożyć w to pracę. Samo pragnienie go nie zmieni. Musisz przestać go powtarzać — a co ważniejsze, przestać wzmacniać to, co go podtrzymuje. Następnie musisz zacząć budować nowy nawyk i powtarzać go dostatecznie długo, by się utrwalił.
Ponieważ stare nawyki trudno wykorzenić, licz się z tym, że zanim zbudujesz nowy, nieraz wrócisz do starego. Jeśli jednak wytrwasz, nowy nawyk się utrwali.
Zrozum: zamiar zmiany nie jest zmianą. Jeśli ktoś — także ty — mówi, że chce się zmienić, lecz nie podejmuje rzeczywistej pracy, kierunek jego zmiany wyznaczą dotychczasowe nawyki, bez względu na to, ile miłości i wsparcia otrzyma.
Wniosek jest prosty: nie oszukuj się. Jeśli chcesz czegoś nowego — pracuj w tym kierunku!
